fbpx

[ALEKSY] Więcej siły, lepsze tolerowanie BPC-157, efekty uboczne Ostaryny – tydzień 2

Tydzień 2, 9.03-15.03

Kolejny tydzień in the books, czas na refleksje i przemyślenia. Mimo, że uwagę wszystkich pochłania grasujący wirus, myślę, że wielu z Was czeka na kolejne wpisy naszych dzienniczków! Będąc w tym temacie, niestety, pewne zmiany nastąpią także i w moim treningu; w związku z zamknięciem siłowni muszę przenieść się na oldschool’owe klimaty.

Poprzednie wpisy z serii:
[ALEKSY] Wstęp, plan działania, przedstawienie prowadzącego
[ALEKSY] Tydzień pierwszy; Wydolność na plus!

Wracając, w zeszłym tygodniu nadal zdrowo, treningi nadal zrobione, niestety jeden bez zakładanego cardio, co odbiłem sobie 1,5h spacerem. Dieta z niewielkimi odchyleniami została utrzymana. W związku ze słabym samopoczuciem w ciągu dnia, postanowiłem przełożyć w tym tygodniu Ostarynę do nocnej suplementacji. Zgodnie z oczekiwaniami, odbiło się to mniejszym uczuciem „zamulenia” w ciągu dnia, zdecydowanie polecam tę porę na przyjmowanie tego związku. Zauważyłem, że organizm zdaje się przystosowywać do BPC-157 i podawane w ciągu  dnia nie wywołuje takiej senności, jak miało to miejsce w zeszłym tygodniu. Niemniej, nadal podaje je na noc, jednak kiedy to tylko możliwe dzielę środek na 2x250mcg.


Nie chcesz ominąć żadnego wpisu z dziennika? Polub nas na Facebooku i Dołącz do naszej grupy!


DIETA

Do standardowych produktów, których używam na co dzień doszły domowe ciastka owsiane, kilka razy nie dojadłem białka, były to jednak drobne niedociągnięcia. Mogę sobie zarzucić też mniejszą niż zwykle ilość spożywanych warzyw.

TRENINGI

Zgodnie z zapowiedzią, od teraz treningi będą odbywały się w siłowni domowej. Mam jednak do dyspozycji wystarczająco dużo obciążenia, ławkę, poręcze i stojaki, na tę chwilę brakuje natomiast wyciągów/linek. Jeśli chodzi o cardio, wykorzystuję rowerek stacjonarny. Z racji dynamicznej sytuacji, nie rozpisuję nowego planu treningowego. Ćwiczenia, których wykonać nie mogę staram się zastępować gumami lub alternatywnymi ćwiczeniami o podobnym zakresie ruchu, ale z wykorzystaniem wolnych ciężarów/dostępnego sprzętu.

Treningi odbyły się wszystkie, cardio natomiast tylko 3 sesje po 25 minut; usprawiedliwiam się bardzo dużą aktywnością i dodatkiem 3 spacerów po 1,5h+.

Dla malkontentów, spacery odbywam w późnych porach wieczornych w miejscach pokroju park lub inne niezaludnione miejsca. Biorąc pod uwagę niewielkie zaludnienie w rodzinnym mieście, w którym w czasie stanu wyjątkowego mieszkam, uważam to za bezpieczną dla siebie i innych formę aktywności 😊

SIŁA

Wyjątkowo duża zmiana siły, jak na tylko 1 tydzień, szczególnie w wyciskaniach. Ciężar nie waży w dłoniach, sztanga porusza się stabilnie i jakby z lepszą kontrolą całego ruchu. Powoli wdrażałem pracę nóg w ćwiczeniach, co z całą pewnością też ma jakiś wpływ. Tak czy inaczej, różnica jest stanowcza. Siłę oceniam na 3,5/5.

WYTRZYMAŁOŚĆ

Jednoznacznie lepsza. Zarówno w czasie wysiłku fizycznego o charakterze sportowym jak i wykonywaniu innych czynności, męczę się zdecydowanie wolniej. Nastąpiło także wyraźne zmniejszenie się tętna tak w trakcie treningu jak i spoczynkowego. Różnica wynosi w granicach 12 uderzeń na minutę niżej, niż to miało miejsce wcześniej, a więc ok. 48.  Skoro tendencja poprawy wytrzymałości w stosunku do zeszłego tygodnia się utrzymała, oceniam ją na 4/5.

POMPA I WASKULARYZACJA

Tak jak w przypadku pompy nie mogę stwierdzić poprawy, tak waskularyzacja stanowczo na +. Zarys żył jest wyraźniejszy, „wychodzi” ich stopniowo coraz więcej.  Myślę, że w nadchodzących tygodniach pochwalę się zdjęciem np. nóg po cardio. Jeśli chodzi o jakość pompy, spróbuję jeszcze podnieść ilość węglowodanów preworkout. Uśredniając pompę i waskularyzację, oceniam je na 3/5.

CZUCIE MIĘŚNIOWE

Nie odczułem żadnej zmiany, czucie jest na poziomie przeciętnym mimo zwiększonej, w stosunku do mojego zwyczajowego dźwigania, liczby powtórzeń na treningach. Oceniam na 2/5.

POZIOM ENERGII

Przed większością treningów stosowałem 100mg kofeiny lub kawę, co w zupełności pozwalało mi na intensywne przepracowania 2 godzin. Czułem się całkiem dobrze, dlatego oceniam ten parametr na plus w stosunku do zeszłego tygodnia, 2,5/5.

SAMOPOCZUCIE

DOMSy

Mimo wykorzystywania wyższych obciążeń, efekt bardzo szybkiej regeneracji i zminimalizowanej obolałości potreningowej był nadal obecny. Oceniam na 4/5.

APARAT RUCHU

W tym tygodniu nie doskwierały mi bóle kolana nawet na moment, mimo spędzenia sporej ilości czasu przy komputerze oraz za kółkiem, a są to okoliczności w moim przypadku obciążające. Zarówno chrząstki jak i więzadła wydają się stabilne i gotowe do wysiłku. W związku z tym, wdrożyłem ćwiczenia rehabilitujące wykonywane przed kontuzją jak i nowe, dobrane do nowego problemu. Podsumowując, wyraźna poprawa, przez co ocena to 4/5.

NASTRÓJ

W stosunku do zeszłego tygodnia, nastąpiła poprawa, którą nazwałbym najprędzej powrotem do normalności. Bliżej weekendu samopoczucie było coraz to lepsze, produktywność też wróciła do normy. Senność w ciągu dnia występowała tylko w przypadku niedospanej nocy, ale wystarczały krótkie drzemki do przywrócenia dobrego poziomu energii i samopoczucia. Nie zauważyłem zmiany pod kątem np. agresji, raz pojawiła się wieczorna apatia, ale nastrój szybko poprawiło piwo bezalkoholowe. Wszystkim polecam Fortunę Czarną😉 W tym tygodniu ocena nastroju to dobre 3.5/5.

SEN

Miałem wrażenie utrudnionego zasypiania, nie było to jednak tak uciążliwe. Jakość snu była całkiem przyzwoita. Nie zauważyłem zmian w snach, rano czułem się wyspany, ale ciężko było wyjść z łóżka. Sam oceniam sen na 3,25/5.

LIBIDO

Zauważyłem obniżenie się libido, jednak nie jakieś spektakularne. Uważam, że nadal jest na dobrym poziomie, ale nie tak, jak wcześniej. Na pewno swoje robi także deficyt, bowiem należę do osób wyjątkowo wrażliwych na – energetyczny. Wracając, libido oceniam nadal na 2/5.

KONCENTRACJA

Koncentracja i zdolności kognitywne znacznie lepiej, niż z w zeszłym tygodniu. W moim odczuciu składa się na to mniejsze obciążenie nerwowe, zmiana pory przyjmowania Ostaryny oraz coraz łagodniejsza reakcja na BPC-157. Summa summarum, obecne zdolności kognitywne są na poziomie przeciętnym, stąd ocena 2,5/5.

SKUTKI UBOCZNE

Tym razem mogę stwierdzić z dużą dozą pewności, że skutki uboczne, które pojawiły się w tym tygodniu u mnie, związane są ze środkami. Po 1sze, wystąpił jeden ze znanych mi wcześniej skutków ubocznych Ostaryny, czyli naprzemienny dyskomfort obu jąder. Z różnym natężeniem trwał on 4 dni, po czym ustał zupełnie.

Po drugie, występowanie pryszczy nadal się utrzymuje, nie jest to duże natężenie, ale większe, niż miało to miejsce wcześniej. Co więcej, występują także zmiany, które nie goją się ani też nie ropieją. Podobne krosty zaobserwowałem już u siebie jak i u innych użytkowników GW-501516 w przeszłości. Jest to dość uciążliwe.

Po trzecie, co jest największym zaskoczeniem, wypada mi znacznie więcej włosów. Myślę, że kilka tygodni po odstawieniu Drostanolonu efekt ten ustanie. Nie zmienia to faktu, że tak przy równych obecnych lub większych dawkach wszystkich obecnie wykorzystywanych środków efekt ten nigdy nie był tak intensywny. Za „winnego” uznaję połączenie androgenów z teoretycznie nieszkodliwą w tej kwestii Ostaryną. Nasza ekspertka Dorota donosi o podobnej sytuacji w jej przypadku, gdy w grę wchodzi właśnie ten środek. Co ciekawe sugerowała ona, że może mieć to związek z poziomem żelaza, a zwiększenie podaży tego minerału u niej łagodziło utratę włosów.

Podsumowując, zeszły tydzień jak najbardziej spełnił moje oczekiwania względem sylwetki, siły i procesu rekonwalescencji. Niepokoją mnie natomiast wypadające dość intensywnie włosy oraz zmiany skórne w obrębie pleców.

Mam nadzieję, że dotychczas tak forma prowadzenia dzienników jak i sama ich treść jest interesująca. Ja i Dorota czekamy na Wasze sugestie, aby nasz projekt osiągnął jak najlepszą jakość i popularność. A teraz do pracy, trzymajcie się zdrowo, myjcie ręce i wszystko będzie dobrze 😊

Komentarze

  1. SARMy efekty, opinie, forum - Dziennik treningowo-suplementacyjny Aleksego

    […] Pozostałe wpisy z tej serii: [ALEKSY] Tydzień pierwszy; Wydolność na plus! [ALEKSY] Więcej siły, lepsze tolerowanie BPC-157, efekty uboczne Ostaryny; tydzień 2 […]