[DOROTA] Podsumowanie masy

Witam Was po kolejnym, ciężko przepracowanym okresie! Mam nadzieję, że ubiegłe miesiące były dla Was równie owocne, jak dla naszego zespołu. Pisząc ten wpis, znajduję się już na etapie redukcji tkanki tłuszczowej, po masie, którą zaliczam do bardzo udanych – w końcu osiągnęłam upragnione 70kg, i to przy przyzwoitej jakości sylwetki. Ponadto udało mi się uregulować swoje samopoczucie dzięki HTZ z nandrolonu, a całą resztę roboty zrobiła dopilnowana miska, ciężki trening z naciskiem na czucie mięśnia oraz peptydy i SARM-y.

Nie przedłużając, zapraszam Was do dalszej lektury!

Zobacz także poprzednie wpisy z serii dzienników Doroty:
[DOROTA] Wstęp, plan działania, przedstawienie prowadzącego
[DOROTA] Testosteron, SARMy, Menopauza
[DOROTA] Nandrolon wchodzi do cyklu

Finalnie, budowanie się zakończyłam notując 72kg  +/- 0,5kg oraz spory progres w obwodach i w lustrze. Co więcej, mimo operowania ciężarami raczej w zakresach objętościowych/hipertroficznych, znacznie poprawiłam swoje osiągi siłowe, co również mnie cieszy. Poniżej znajdują się filmy przedstawiające moją sylwetkę na moment zakończenia masy.

Jeśli chodzi o wymiary, odnotowałam następujący progres:

  • Masa ciała: 72kg (+8kg)
  • Klatka piersiowa; 108 (bez różnicy)
  • Udo: 61 (+4cm)
  • Łydki: 35 (+1cm)
  • Talia; 77(+5cm)
  • Biodra; 100 (bez różnicy)
  • Ramię: 35 (+2cm)

TRENING

Jak już wspominałam, na tę chwilę stawiam na większą objętość, nie jestem też na tyle pewna posiadanego sprzętu, by wykonywać na nim swoje 1REP maxy. Z tego powodu na grafice znalazły się przeliczone wartości z moich rekordowych serii na 6  powtórzeń. Poniżej zamieszczam także filmiki z moich treningów.

Jeśli chodzi o plan treningowy, nie ulega on zmianie. Trening cardio zwiększam z 45 minut co drugi dzień do codziennego wykonywania 45 minut, z samego rana.

ŚRODKI

Okres masowy zakończyłam, zgodnie z planem, stosując dekanian nandrolonu, ostarynę oraz CJC-1295 w/DAC i GHRP-6. Dokładne ich dawkowanie opisywałam w poprzednich wpisach.

Na czas redukcji do mojego HRT z dekanianu nandrolonu dokładam fragment hormonu wzrostu 176-191, po czym dorzucę chlorowodorek johimbiny. Dawkę johimbiny dobierać będę w trakcie stosowania, ponieważ jeszcze nie miałam z nią kontaktu.  W związku z faktem, że po rano, po cardio robię także trening, spodziewam się dość mocno nasilonej lipolizy przez środki.  Zmiany powinny być widoczne z tygodnia na tydzień.

Równolegle podaję CJC-1295 w/o DAC; wersja długa nie przypadła mi do gustu ze względu na utrudnione celowanie peaku tego środka. Na dopieszczenie formy wrzucę mikrodawki stanozololu, potencjalnie w granicach 10mg.

  • Dekanian nandrolonu: 75mg E7D
  • Stanozolol: ~10mg ED
  • Fragment HGH 176-191: 300mcg 3x dziennie
  • CJC-1295 w/o DAC: 300mcg 2x dziennie

Fragment HGH 176-191 podaję z rana, przed cardio oraz przed obiad i na noc, z kolei CJC-1295 równolegle do z dwiema późniejszymi dawkami Fraga.

Dieta i suplementacja

W trakcie masy dochodziłam do 4100kcal, przy udziale ok 250g białka, +/- 400g węglowodanów i blisko 150g tłuszczy. Trzymałam się, jak już wcześniej opisywałam, domowych, nisko przetworzonych produktów.

Chciałabym też zaznaczyć, że wypijam bardzo dużą ilość płynów; jest to jeden z najczęściej zaniedbywanych aspektów profilaktyki wśród sportowców. Szczególnie podczas stosowania środków, ciężko o skuteczniejszy sposób na utrzymanie prawidłowej detoksykacji.

Jeśli chodzi o okres redukcji, stopniowo obcinam ilość jedzenia, na zasadzie stopniowego zmniejszania porcji każdego posiłku, jednocześnie sukcesywnie podnosząc podaż białka. Orientacyjny rozkład makroskładników na początku będzie prezentował się następująco:

  • Energia: ~ 3000kcal
  • Białko: 300g
  • Węglowodany: 220g
  • Tłuszcz: 120g

Pewnie niewiele osób w to uwierzy, ale nawet do startów w zawodach sylwetkowych szykowałam się na zwykłych spalaczach opartych o kofeinę, najczęściej Thermo Speed z Olimpu. Poniżej znajduje się podsumowanie mojej diety i suplementacji, z jaką wchodzę w okres redukcyjny.

Badania

Niestety, ze względu na sytuację, póki co nie jestem w stanie sprawdzić moich parametrów zdrowotnych. Niemniej, nie miałam najmniejszych kłopotów z trawieniem mimo pokaźnej ilości kalorii jak i białka, nie odczuwałam też wahań ciśnienia, samopoczucie po dodaniu nandrolonu także było w porządku. Mając już spore doświadczenie ze stosowaniem środków na moim organizmie, spodziewam się dobrych wyników. Oczywiście przy pierwszej okazji wykonam szczegółowe badania kontrolne.

Dalsze plany

Redukcję prowadzić będę do momentu, aż będę zadowolona z formy, niemniej, dopóki nie mam na oku startów sylwetkowych, nie mam zamiaru redukować do bardzo niskich wartości BF%, orientacyjnie 12-15%.  Później, po krótkiej przerwie planuje dalszą rozbudowę :>

To już wszystko w tym odcinku dziennika. Zapraszam Was do komentowania sylwetki, pytań oraz aktywności pod postem 😊

Chcesz zadać pytanie Dorocie? Chcesz mieć dostęp do materiałów niepublikowanych na stronie? Dołącz do naszej grupy na Facebooku!