[DOROTA] Wstęp, plan działania, przedstawienie prowadzącego

Po Aleksym, rozpoczynam kolejną serię dzienników eksperckich. Jest mi niezwykle miło gościć Was w skromnych progach mojego dzienniczka. Nadrzędnym celem opisywanych tutaj działań jest dalsza rozbudowa sylwetki, przy zachowaniu tak ważnej cechy jaką jest kobiecość. Jak tego dokonać w niekoniecznie sprzyjających warunkach, jakimi są sporty siłowo-sylwetkowe? Dowiecie się z tego właśnie dziennika. W skrócie moje podejście do sprawy to: unikamy androgenów. W tej sytuacji środki z grupy SARM i peptydy okazują się jak najbardziej pomocne. 

Moja historia
Obecnie dobiegam 46 roku życia i mogę spokojnie powiedzieć, że mimo wielu schorzeń i chorób, udało mi się osiągnąć całkiem sporo i jest to w pewnym stopniu zasługa SARMów. Pozwoliły mi one nie tylko na rozwój sylwetkowy, ale przede wszystkim na poprawę w kwestiach zdrowotnych oraz jakości i komfortu życia. 

Swoją historię rozwinę dla Was w dalszej części, na którą Was serdeczne zapraszam. Przy tym obiecuję Wam, że wszystkie zamieszczone poniżej informacje i parametry są prawdziwe. 

Wracając do mojej osoby, cały czas rozwijam aktywnie swoją sylwetkę od roku 2001. Niestety, już w 2002 miałam poważny wypadek samochodowy, w wyniku którego został uszkodzony krąg L4, doszło również do kompresji dysków L4, L5 i S1. Są to najpoważniejsze z licznych obrażeń, których nie będę tu szczegółowo przywoływać, bo by dnia nie starczyło… 


Nie chcesz ominąć żadnego wpisu z dziennika? Polub nas na Facebooku i Dołącz do naszej grupy!


Lecimy dalej! Parę lat dobrej rehabilitacji, którą przechodziłam za granicą zbyt wiele nie dało i dysfunkcje układu ruchowego pozostały, co odbiło się też na psychice, która również bardzo cierpiała. Przebyłam wszelakie terapie walki z bólem i zastępcze, aż w końcu nie pozostało nic innego jak ryzykowna operacja, która obarczona była 50% ryzykiem ciężkiego inwalidztwa. 

tamtym czasie również trenowałam, ale bardziej opierało się to na pływaniu, które kiedyś wyczynowo uprawiałam plus rower, oczywiście stacjonarny, dla mnie mniej inwazyjny. 

Moje dawki leków przeciwbólowych przekraczały już 4-krotnie dozwolone dzienne porcje. Jakież było moje zdziwienie, gdy po ok. 2 tygodniach spożywania niewielkich dawek MK-2866, czyli Ostaryny, mogłam praktycznie zrezygnować z wypisanych mi leków przeciwbólowych. 

Piszę Wam o tym, abyście byli świadomi, jak ważną rolę odegrał w moim przypadku ten środek i jak wiele mu zawdzięczam. 

Któregoś dnia jeden z lekarzy zasugerował, że kluczowym dla mnie powinno być nabudowanie odpowiedniej ilości mięśni, aby stabilizować szkielet. Eureka! Przecież zawsze moim marzeniem była pięknie zbudowana i umięśniona kobieca sylwetka.  

Powoli i spokojnie podjęłam walkę z moimi mięśniami, które od uprawianych wcześniej sportów wyczynowych były przykurczone, zbite i tym samym również dość odporne na jakiekolwiek bodźce do wzrostu. 

Ponownie zdrowie powaliło mnie na kolana, gdy w 2011 zostałam pozytywnie zdiagnozowana i przeszłam dość poważną i skomplikowaną operację, w której między innymi straciłam 26 węzłów chłonnych

Nigdy się nie poddałam i nadal dążę do wymarzonej sylwetki, czym również chciałabym zachęcić Was do śledzenia moich dalszych postępów, jak i zmotywować choćby kilka osób do pracy nad sobą. 

Moim celem w tym dzienniczku jest nie tyle pokazanie, co jest możliwe do osiągnięcia, ale udowodnienie, że SAA wcale nie są konieczne, aby zbudować ładną i atletyczną kobiecą sylwetkę! Ponadto rezygnacja z SAA w przypadku kobiet, w moim odczuciu niesie ze sobą wiele wymiernych benefitów, co również postaram się przedstawić w dzienniku 😊. 

WYMIARY 

Plan działania 

W chwili obecnej jestem w trakcie budowania masy mięśniowej; mój plan nie różni się znacząco od poprzedniego okresu. Tak naprawdę po prostu czysto i zdrowo jem, w tym czasie ciężko pracując nad przyrostem tkanki mięśniowej. Okres masowy trwa już od lutego i będzie kontynuowany aż do końca kwietnia, czyli sumarycznie ok 12 tygodni.  

Tu chciałabym podkreślić, że moja metodyka postępowania gwarantuje mi stabilny przyrost jakościowej masy, która pozostaje ze mną tak na offie jak i po redukcji – bez nagłych spadków po odstawieniu dopingu, jak to można u wielu startujących kobiet zaobserwować. Oczywiście także w trakcie budowania masy jak i redukcji nadal pozostajemy w sferze dopingu, ale farmakologii już nowszej generacji.   

Kolejnym etapem będzie redukcja, czyli tak zwane „odsłonięcie” mięśni. W tym etapie nie jestem jeszcze ukierunkowana co do środków i ich połączeń, bo przecież team SARMpedia pracuje jak szalony i nieustannie obdarza nas nowymi wynalazkami 😉 Możecie też sugerować, co na ten czas interesuje Was najbardziej, chętnie przeczytam Wasze pomysły. Myślę, że ten okres będzie u mnie raczej bardzo krótki, ponieważ nie mam tendencji do gromadzenia tkanki tłuszczowej. Wyjściowo planuję więc spędzić na redukcji około 6 tygodni.

Osoby zainteresowane szczegółowym planem całego przedsięwzięcia zapraszam na koniec tego wpisu, gdzie jest on przedstawiony w formie graficznej. 

ŚRODKI 

Tak jak wielu zawodników i zawodniczek, ja także byłam prowadzona przez różnych, mniej lub bardziej znanych trenerów. Wielu z nich, teraz bardzo popularnych, nie ma pojęcia co do kuracji hormonalnych u kobiet. Jest to bardzo dementowany temat i mało kto, a szczególnie zawodniczki chcą lub mogą o tym mówić. Mnie osobiście wystarczy usłyszeć dwa zdania i wiem, czy kobieta brała czy nie… a brały wszystkie, nawet i bikiniary. Ale żadna się nie przyzna.

Zapytacie zapewne, no dobra, a Ty jesteś święta? No, nie do końca…  

W trakcie mojej przygody z rozwojem sportowo-sylwetkowym leciało wiele środków dopingujących; były to m.in. Testosteron Enanthate, tak undery, jak i apteczny, Testosteron PropionateNandrolone Phenylpropionate i Decanate, Stanozolol (Winstrol), OxandroloneMetenolon (Primobolan), Chlorodehydrometyltestosteron (Turanabol), Trenbolone, rekombinowany hormon wzrostu i klenbuterol. Po takiej historii, mogę jednoznacznie odpowiedzieć, na nurtujące wiele osób pytanie – czy doping może być stosowany wśród kobiet? 

Tak. Jak najbardziej, dlatego czytajcie dalej 🤗 

W czasie budowania masy mięśniowej towarzyszyć mi będzie jak zwykle Ostaryna, którą stosuję już od 5 lat, GHRP-6 i CJC-1295, z którymi mam kontakt od 3 lat. Jedyną nowością na tę chwilę jest zmiana wersji CJC-1295 na „długą” wersję, czyli tę z dodatkiem DAC. 

Z kolei w trakcie redukcji na pewno towarzyszyć będzie mi coraz to popularniejszy HGH Fragment 176-191, nie zrezygnuję też z Ostaryny. Zestaw ten uzupełnię którymś peptydem z grupy GHRP. Czy będzie to Hexarelin, z którym mam już miłe wspomnienia, czy też inny środek, zdecyduję później. Ostatnim składowym mojej kuracji na czas redukcji będzie BPC-157, w celach ogólnej regeneracji całego organizmu. W przypadku ostatniego peptydu będzie to nasz „pierwszy raz”. 

Od początku masy: 

Ostaryna 10mg ED

CJC-1295 w/ DAC 600mcg E3D

GHRP-6 ED 750mcg

Po 2 tygodniach musiałam zmniejszyć dawkę z Ostaryny ze względu na obserwowane skutki uboczne.  Obecnie stosuję dawkę 10mg, rozbitą co drugi dzień. 

Jak widzicie moją obecną kuracja nie wchodzi żaden środek rodziny SAA... Dlaczego? Może będzie w kolejnych odsłonach tej serii, na które już teraz serdecznie Was zapraszam. 

PARAMETRY ZDROWOTNE 

Nazwa badania    Wartość  Jednostka  Zakres referencyjny 
Parametry morfotyczne:         
Leukocyty    6,7  tys/µl  4,0-10 
Erytrocyty     4,90  mln/µl  3,93-5,22 
Hemoglobina    16,7  g/dl  11,2-15,7 
Hematokryt:    48,5  %  34-45 
MCV    99  fl  79-95 
MCH     34,1  pg  26-32 
MCHC    34,4  g/dl  32,3-35,5 
Płytki krwi:  

Żelazo 

  357 

28,5 

tys/µl 

µmol/l 

150-400 

5,8-34,5 

Próby wątrobowe:         
ALT:     28,5  U/l  0-33,0 
AST: 

Bilirubina całkowita 

Fosfataza zasadowa 

GGTP 

Lipaza 

  34 

6,6 

52 

17 

111 

U/l 

µmol/l 

U/l 

U/l 

U/l 

0-30,0 

0-21,0 

35-105,0 

0-40,0 

13-60,0 

Lipidogram:         
Cholesterol całkowity:     4,32  mmol/l  3-5,0 
Cholesterol HDL    0,74  mmol/l  1,2> 
Cholesterol LDL    3,25  mmol/l  <3,0 
Trójglicerydy    0,72  mmol/l  <1,7 
Glikemia         
Glukoza: 

Insulina 

  4,95 

7,43 

mmol/l 

µIU/ml 

3,9-5,5 

2,6-24,9 

Tętno 

Ciśnienie krwi 

  94 

135/75 

uderzenia/min 

mmHg 

60-100 

120-139/ 80-89 

Nerki i mocz:         
eGFR    64,48  ml/min/1,73m2  >60 
Kreatynina    83,00  µmol/l  44-80,0 
Hormony płciowe         
Estradiol    20,6  pg/ml  <5-138 
Testosteron    <2,5  ng/ml  8,40-48,10 
Prolaktyna    17,5  ng/ml  4,79-23,30 
FSH    14,6  mIU/ml  25,8-134,8 
LH    4,75  mIU/ml  7,7-58,5 
Progesteron    0,93  ng/ml  <0,05-0,126 
SHBG    6,37  nmol/l  32,40-128,0 
Hormon wzrostu    <0,05  ng/ml  0-8,0 
IGF-1    163  ng/ml  74-196,0 
Tarczyca         
TSH    1,6  µIU/ml  0,27-4,2 
FT3    3,95  pg/ml  2,04-4,4 
FT4    1,74  ng/dl  0,93-1,71 
anty-TPO    11,5  IU/ml  0-34,0 
anty-TG    15,3  IU/ml  0-115,0 
         

Oczywiście przed rozpoczęciem kuracji poddałam swoja krew badaniom laboratoryjnym. Wszystkie przedstawione wyniki są wymiernym wskaźnikiem mojego obecnego stanzdrowia, który dodatkowo jest skomplikowany o menopauzę, którą na tę chwilę przechodzę. 

Chciałabym również zachęcić Was do sugestii, jakie konkretnie parametry zdrowotne interesują czytelniczkę lub czytelnika, gdyż, jako osoba z przejściami zdrowotnymi, badam regularnie liczne parametry. 

TRENING 

WYNIKI SIŁOWE:

Trening 1  Trening 2  Trening 3 
Wyciskanie sztangi na ławce skośnej Uginanie nóg leżąc/stojąc Ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki
Wznosy bokiem, stojąc Wypychanie na maszynie Wiosłowanie na maszynie lub hantlami
Wznosy bokiem na ławeczce skośnej Przysiady przednie ze sztangą lub na maszynie Smith’a/Hack maszynie Wiosłowanie T-barem
Odwodzenie ramion leżąc Odwodzenie i przywodzenie nóg na maszynie Ćwiczenie na Plecy – Ściąganie drążka wyciągu ala Narciarz
Facepull Różne ćwiczenie na mięsień pośladkowy. Najczęściej hipthrust/maszyna Wyciskanie na klatkę na maszynie
Wyciskanie żołnierskie sztangi Wyprosty nóg na maszynie Uginanie ramion ze sztangą/hantlami
Triceps wyciskanie wąsko/francuskie LUB Ściąganie drążka wyciągu Wznosy na palce na maszynie/stojąc lub siedząc Różne ćwiczenia na mięśnie brzucha

Przed każdym treningiem rozgrzewka, co jest najważniejsze, aby zapobiegać wszelakim kontuzjom. 

Cardio 

Po każdym treningu wykonuję ok. 20 min 

DIETA I SUPLEMENTACJA 

Dieta 

Być może zaskoczę wielu, ale moja dieta jest zawsze wysokokaloryczna, czy to na masie czy na redukcji. Oczywiście ilość energii podnosi się proporcjonalnie do mojej wagi, dlatego nie ma większych fluktacji między masą i redukcją. 

Obecnie wygląda to tak: 

ENERGIA: 3600kcal
B:200g
Ww:450g
T:100g  

Za bardzo istotne uważam przyjmowanie płynów; u mnie jest to minimum 4,5 litra dziennie. W tym zaliczam 2 litry herbat ziołowych takich jak pokrzywa, mięta, zielona i  żurawinowo-malinowa. 

Suplementacja 

W stałej suplementacji znajduje się: 

  • 2g NAC (NAC NOW FOODS) 
  • 2 tabletki Liv52 HIMALAYA 
  • 3g kwasów Omega-3 (Gold Omega-3 Sport Edition OLIMP) 
  • 2g L-glutaminy (Glutamine Xplode OLIMP)  
  • 5000iu Witaminy D3 (Gold-Vit D3 OLIMP) 
  • 30mg Cynku 
  • 2 tabletki L-karnityny (LCarnitine 1500 Extreme OLIMP) 
  • 1 tabletka Beta-alaniny (Beta-Alanine Carno Rush OLIMP) 
  • 5g AAKG (AAKG Xplode OLIMP) 

Okazjonalnie korzystam też z:
kompleks witamin B, żelaza, witaminy A i E, koenzymu Q10, spalacza tłuszczu i kurkuminy.  

Poza standardowymi suplementami, stosuję także naturalne źródła witamin oraz substancje regulujące glikemię. Tak więc rano wypijam mieszankę składającą się z łyżki octu jabłkowego, wody, soku z połowy grejpfruta i cytryny i łyżeczki startego imbiru. 

SZCZEGÓŁOWY PLAN WPISU 

Chętnie poczytam w komentarzach Wasz feedback; czy chcecie informacji na temat środków SAA, które przyjmowałam oraz z jakim skutkiem, czy też może interesują Was bardziej systemy treningowe lub dieta. Niewykluczone, że przy odpowiednim zainteresowaniu z Waszej strony rozważę popełnienie kilku artykułów o dopingu w ujęciu stricte kobiecym :).  

Przez lata treningu uzbierało się tego naprawdę niemała ilość, a w dzienniczku chciałabym jednak pozostać konkretnie przy obecnie planowanym czasie masowo/redukcyjnym. Czekam zatem na reakcję, jak i pytania bądź sugestie, zarówno od Panów, jak i Pań.