Jak tanim kosztem doposażyć się na czas kwarantanny

W chwili obecnej, większość z nas, wielbicieli stalowego sportu, ma poważny problem. Na posiadanie domowych siłowni decyduje się niewiele osób, jest to niebagatelny koszt, zajmują one mnóstwo miejsca, którego osoby mieszkające w mieszkaniach po prostu nie mają. Osobiście preferowałem siłownie „publiczne” ze względu na fakt, że zawsze mogłem znaleźć kogoś do asekuracji. Jest to też pewna rutyna, którą tak uwielbiamy. Posiłek, pakowanie torby, suple, klapki, ręcznik, słuchawki, sprzęt, jedziemy. Już się rozmarzyłem. Wracając do tematu, wszystko wskazuje, że przez najbliższy czas jedynie nieliczni będą mogli zrobić trening na siłowniach publicznych, reszta zostaje jednak w domu. Będąc w analogicznej sytuacji, postanowiłem zebrać sprzęt, na którym zaczynałem w garażu i dokładając możliwie mało pieniędzy, stworzyć sobie „plac zabaw” na nowo. Co już miałem?

SPRZĘT

  • Ławka z regulacją nachylenia (chałupnicza)
  • Gryf prosty krótki, z gwintem, równie dobrze mógłby to być kawałek rury
  • Domowo spawany stojak z kilku rurek i prętów
  • Gryf olimpijski
  • Gryf łamany
  • Drążek rozporowy
  • Ekspander z gumami
  • 3 hantle gwintowane

OBCIĄŻENIE

  • Średnica 28mm, czyli na popularne gryfy gwintowane: niecałe 60kg w nominałach do 6kg
  • Średnica 51mm, czyli na gryfy o rozmiarze olimpijskim: niecałe 65kg, 20kgx2, 5kgx2, ~2,5kgx6

To by było na tyle. Czego potrzebowałem, to większa ilość obciążenia, miejsce do pompek na poręczach.

TANI SPRZĘT NA SIŁOWNIE

Obciążenie na gryfy olimpijskie mało znanej firmy ma cenę, w przybliżeniu, co najmniej 10zł/kg, jeśli nie są to bumpery. Te zaś są tańsze, natomiast wpakowanie na sztangę max 140kg niezbyt mnie interesowało. Co zrobić?

1.Złomowiska

Na złomowiskach można niekiedy trafić wyprzedane z siłowni obciążenia, które często dostępne są w cenach nawet do 1,5zł/kg. Niemniej, w momencie, kiedy udałem się na poszukiwania, wszystkie były już wyczyszczone. Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji, w której odmówiono mi sprzedaży 4 placków po 20kg po konsultacji z właścicielem złomowiska. Widocznie były już dla kogoś odłożone 😛 Kolejnym razem trafiliśmy na 2x10kg robionej, oraz 1x20kg, wszystko kupione za 35zł. Zdjęcia:

 

Na złomowiskach znajdziemy też inne sprzęty. Ja trafiłem 2 niemal idealne racki, które nabyłem po zawrotnej cenie złomu (1zł):

Poszły one do kogo innego, mój stojak jeszcze się trzyma 😊

Plusem jest cena, przy dobrych lotach kupimy obciążenie w cenie od złotówki do dwóch złotych. Minusem jest fakt, że większość jest już przeszperana, dodatkowo najczęściej trzeba się udać osobiście. W trakcie obostrzeń to, jak wiadomo, spory kłopot.

2. Ciężary na zamówienie

Na serwisach internetowych jest całkiem sporo ofert osób, które w konkurencyjnych cenach robią obciążenie, sztangi, hantle. Nie jest to sprzęt światowej jakości, ale z pewnością posłuży całe lata, do tego za mniej, niż połowę ceny standardowych producentów niższej półki. Jeśli nie jesteście zawodnikami trójboju, to zawsze możecie zamówić sobie gryf za 100 czy 200zł bez łożysk, zdjąć odrobinę z kija i popracować na takim sprzęcie. Obciążenie „robione” różni się jeszcze mniej, co najwyżej może porysować Wam sztangę.  Osobiście zdecydowałem się na zakup 100kg z oferty z OLX, poniżej moje placki tuż po zakupie:

Jeśli chodzi o ciężarki, znaleźliśmy Pana zajmującego się obróbką stali, który w cenie 5zł za kg dostarcza talerze wycinane z blachy o określonej szerokości.

Kupione u niego obciążenie musiałem przygotować do malowania, więc w ruch poszła szlifierka ze szczotką metalową, potem rozpuszczalnik w celu doczyszczenia pozostałości pyłu. Poniżej zdjęcia krążków na tym etapie, które już prezentują się całkiem w porządku i możnaby w zasadzie je zostawić w takim stanie:

Tak przygotowaną stal pokryłem emalią, dość grubą warstwą. Przy całkowitym wydatku ok 530zł oraz chwili na przygotowanie i malowanie stali, mamy przygotowane talerze idealne do użytku domowego.

Tak więc, co polecałbym na tę chwilę, to przeszperanie OLX w poszukiwaniu ofert osób pracujących ze stalą. Ja swoje już mam, niebawem zaproszę Was do odcinka podsumowującego okres rekonwalescencji, w którym będą między innymi filmy serii, w których korzystam z opisanego tutaj sprzętu.