[ALEKSY] Podsumowanie redukcji

Witajcie w kolejnym wpisie mojego dziennika! Tym razem będzie to podsumowanie etapu redukcji tkanki tłuszczowej. Etap ten początkowo miał trwać przez 4 tygodnie, niemniej ze względu na przedłużoną rekonwalescencję po kontuzji, terminy nieco się przesunęły. Liczyłem także na niższy poziom zatłuszczenia „wejściowo”, z finalnej formy także nie jestem w 100% zadowolony. Jak pewnie w większości przypadków, moja codzienna aktywność fizyczna w kwietniu była niewielka, a energetyka diety mocno dawała sobie we znaki, co przy łagodnych efektach, dość mocno demotywowało.

Tak czy inaczej uważam, że forma, jaką udało mi się uzyskać, nie jest najgorsza. Siłowo niemalże udało mi się utrzymać swoje osiągi z okresu budowania masy i siły, przynajmniej w ćwiczeniach, które mogłem wykonywać.

Zapraszam do wpisu!

WYMIARY

wymiary-redukcja

Finalnie, udało mi się zrzucić trochę mniej niż oczekiwałem w talii, sporo tłuszczu zostało do docięcia na klatce piersiowej, co jest u mnie standardem, oraz nieoczekiwanie na barkach. Na moje oko do formy pt. „żyleta” zostało tu jakieś dobre 4-5kg, czyli, jakby nie patrzeć całkiem sporo. Duży spadek w obwodzie uda jest przykrą wypadkową znacznie delikatniejszych treningów tej partii, co było podyktowane obawą o odnowienie się kontuzji i powracającym dyskomfortem w obrębie więzadła rzepki, tym razem nogi lewej. Tkanki przy zbytnim forsowaniu ciężarami mocno dawały o sobie znać.

SYLWETKA

Sądzę, że progres jest widoczny, niemniej jestem daleki od pełnej satysfakcji z sylwetki. Jednak, nie mając żadnego określonego celu pokroju zawodów, nie widzę sensu forsowania dalszej redukcji. Przypuszczam że wymagałoby to ode mnie tymczasowego podbicia kalorii, bowiem początkowa pula była już zbyt niska, przez co organizm niechętnie pozbywał się tkanki tłuszczowej. Dodatkowym utrudnieniem było uszczuplenie warunków treningowych, ale w obecnej sytuacji wszyscy jedziemy na tym samym wózku, wiec nie ma nad czym się rozwodzić.

Poniżej prezentuję zdjęcia sylwetki.

aleksy-forma1
aleksy-forma3

aleksy-forma2
aleksy-forma4

TRENING

Trening w okresie redukcji przebiegał zgodnie z założeniami przedstawionymi w dzienniku, z małymi zmianami. Niestety, przysiady ze sztangą musiałem całkowicie wyrzucić na rzecz box-squatów, na których mogłem pozwalać sobie na większe obciążenie, bez dolegliwości bólowych. Udało mi się natomiast wrócić do nieco większych ciężarów w martwym ciągu, co niezmiernie mnie cieszy. Na grafice prezentuję swoje obecne 1REP maxy, liczone na podstawie kalkulatora z serii 3REP max. Nie czuję się na siłach robienia tzw. jedynek bez wcześniej rozpisanego peak’u. W ostatnim tygodniu redukcji udało mi się wykonać;

  • Wyciskanie sztangi na ławce płaskiej; 115kgx3 (PB)
  • Martwy ciąg klasyczny 190×3 w dwóch seriach (-5kg od PB)
  • Wyciskanie żołnierskie 60×6 (-5kg od PB)
  • Push press 80×3 (PB)
  • Wiosłowanie sztangą w opadzie tułowia 85×4(-10kg od PB)

Ze standardowych przysiadów tymczasowo zupełnie zrezygnowałem, a ich wariacje robię mocno asekuracyjnie, stąd nie podaję wyniku.

Biorąc pod uwagę, że od szczytu masy straciłem blisko 15kg, wyniki te wydają się całkiem przyzwoite.

wyniki-silowe-po-redukcji

ŚRODKI

saa-i-sarmy-na-redukcji

Pod koniec kwietnia zdecydowałem się na stopniowe ucinanie dawek ostaryny oraz drostanolonu, który wcześniej został zamieniony na krótki estr. W momencie dojścia do 10mg ostaryny podniosłem ilość spożywanej energii, przez co poziom siły do samego końca utrzymywał się na stałym poziomie. Wraz z ucinaniem dawek tych środków odnotowałem zmniejszone wypadanie włosów oraz niewielką poprawę stanu skóry, a także zmniejszenie „twardości” mięśnia.

Podsumowując, okres redukcji zakończyłem przyjmując

  • Testosterone enanthate 175mg E4D
  • hCG ~250iu EOD
  • GW-501516 10mg ED (Cardarine Hades’ Hegemony)
  • Exemestane ¼ tabletki 25mg co 2 dzień

Przechodząc do okresu masy, do tego zestawu dołączę MK-677 20mg ED, po czym po dwóch tygodniach dołożę LGD-4033 w dawce 6mg.

DIETA I SUPLEMENTACJA

DIETA

Do pierwszego tygodnia maja utrzymywałem dietę na poziomie 2200kcal, mając jednak parę odstępstw od diety. Następnie, jak pisałem wcześniej, dodawałem stopniowo kcal, kończąc etap redukcji na 2500kcal oraz 25minutach cardio dziennie.  Ostatni tydzień wyglądał więc w ten sposób:

Energia: 2500kcal
Białko 280g
Węglowodany: 150g
Tłuszcze: 90g

Zgodnie z planem, mam zamiar dokładać co 1-2 tygodnie po 200kcal z węglowodanów do mojej diety, aż dojdę do 3500kcal, jednocześnie zmieniając cardio na aktywność pokroju spacer czy też koszykówka.

SUPLEMENTACJA

Pod koniec redukcji wyrzuciłem Ashwagandhę, dodałem więcej ALCAR oraz podstawową przedtreningówkę na bazie kofeiny, NALT i L-cytruliny. Przed cięższymi treningami wchodziło 600mg Alpha-GPC.

Wraz z wejściem na masę oraz rozpoczęciem lata odstawię witaminę D3, zmniejszę suplementację żelaza.

Przypominając:

dieta-i-suplementacja-redukcja

Podsumowując okres redukcji, w suplementacji znajdowało się:

  • 4g omega-3 (Omega-3 M-Z Store)
  • 30mg cynku (Chela-Cynk OLIMP)
  • 1500mg NAC (NAC Liver Protection Apollo’s Hegemony)
  • 2tabletki OptiMen (Optimum Nutrition)
  • 4000iu Witamina D3 (Vitamin D3 KFD)
  • 700mg ekstraktu z Bacopa Monnieri (Bacopa Monnieri Apollo’s Hegemony)
  • 500mg Witaminy C (Vitamin C KFD)
  • 1g MSM (MSM KFD)
  • 10g Monohydratu Kreatyny (Creatine Monohydrate Creapure  OLIMP)
  • 10g L-Glutaminy (L-glutamine M-Z Store)
  • 30mg żelaza (Chela-Ferr Forte OLIMP)
  • Doraźnie, przedtreningowo: Alpha GPC, Huperzyna A, Kofeina, L-teanina, Adrafinil

Skutki uboczne

W okresie redukcji dokuczał mi przede wszystkim brain fog oraz głód, żaden nie miał wiele wspólnego ze stosowanymi środkami. Wraz ze schodzeniem z dawek ostaryny i mastera stopniowo wypadanie włosów traciło na sile, nie ustało jednak zupełnie. Rozważam zastosowanie micro-dosingu finasterydu w momencie wejścia na pełną masę, jeśli podejmę taką decyzję, z pewnością Wam ją opiszę. Mam także zakupiony preparat oparty o minokisdyl, niemniej jego stosowanie uznaje za ostateczność, jeśli wypadanie włosów nie ustanie samoistnie, bądź po stosowaniu finasterydu w połączeniu z ketokonazolem naskórnie.

Podsumowując, okres redukcji przebiegał bez tak dużych niespodzianek, jak miało to miejsce w trakcie rekonwalescencji, jednak nie należał on do bardzo udanych. Jeśli chodzi o refleksje dotyczące środków, ostaryna na pewno pomogła mi utrzymać mi poziom siły mimo sporego deficytu na koniec. Pod tym względem, środek ten określiłbym jako 30-50% efektywności stanozololu.

Jeśli zaś chodzi o GW-501516, jest to środek, któremu bliżej do performance-enhancing drug, niż do spalacza tłuszczu. Pozwala on jednak na wejście na kolejny poziom intensywności treningowej, przez co możemy wydatkować znacznie więcej energii, w konsekwencji spalając więcej tkanki tłuszczowej. Myślę, że brak tej wiedzy jest źródłem niezadowolenia wśród użytkowników, którzy upatrują w tym środku stricte spalacza, podczas gdy środek ten oferuje znacznie ciekawsze benefity.

Dalsze plany

Powoli będę starał się dokładać objętości i ciężarów; w tej masie priorytet stawiam na barki oraz ramiona, natomiast po cichu liczę na dojście do pełni sprawności nogi. Po dokończeniu projektu prawdopodobnie wybiorę się na dłuższy off od środków, tak w ramach odpoczynku dla organizmu jak i ze względów zmian planów sportowych.

Dajcie znać, co myślicie o uzyskanych przy pomocy SARMów efektów, chętnie też zobaczę, jak Wam idzie robienie formy na lato w maseczce :>

Nie chcesz ominąć żadnego wpisu z dziennika? Polub nas na Facebooku i Dołącz do naszej grupy!